„Za trzy do pięciu lat sektor farmaceutyczny czeka swoiste trzęsienie ziemi. Firmy nie będą miały wyjścia i zaczną po prostu „zwijać” swoje interesy w Polsce” – twierdzi Krzysztof Łanda, były wiceminister Zdrowia, konsultant DBSE.
Powołał się przy tym na raport sporządzony przez DELab, stworzony przez wydział Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego – wynika z niego, że ponieważ polski przemysł farmaceutyczny opiera się głównie na generykach to może nie wytrzymać konkurencji z takimi rynkami jak np. chiński. Tam produkcja jest nieporównywalnie tańsza i już dziś część polskich firm stamtąd sprowadza leki.
„Tylko wprowadzenie takich mechanizmów jak RTR (refundacyjny tryb rozwoju) może ochronić polski rynek przed likwidacją” – ocenia Łanda. – „Będzie lepiej z RTR niż bez niego, niezależnie od tego jaki ostatecznie kształt przyjmie to rozwiązanie”.
Przypomina jednocześnie, że rozwiązanie leży w Ministerstwie Zdrowia od prawie dwóch lat i nadal nie widać końca prac.
„Kontynuujemy prace nad RTR, nie wyrzuciliśmy go do kosza. Obiecuję, że w maju odbędzie się spotkanie na ten temat ze wszystkimi zainteresowanymi stronami, gdzie dopracujemy ostateczne rozwiązania” – odpowiada na ten apel Marcin Czech, wiceminister zdrowia, odpowiedzialny za politykę lekową.
Możliwość dodawania komentarzy nie jest dostępna.