Wczoraj Ministerstwo Sprawiedliwości ogłosiło, że będzie walczyć z mafią lekową. Co na to branża?
Irena Rej, prezes Izby Gospodarczej „Farmacja Polska”
Minister Ziobro wystąpił w roli szeryfa i trochę przesadził mówiąc o mafii lekowej. Nie wiem skąd wziął kwotę 2 mld zł. Jest problem z wywozem leków za granicę, ale jest to problem znany od kilku lat i podjęte zostały już różne działania mające na celu zapobieganie wywozowi.
Wywożone są zazwyczaj leki specjalistyczne, przeznaczone dla dość wąskich grup pacjentów. To nie jest tak, że na skutek działania odwróconego łańcucha dystrybucji w Polsce brakuje leków dla chorych. Nie brakuje, zdarzają się jedynie problemy z dostępnością konkretnego preparatu. Nie mamy żadnego sygnału żeby z powodu braku leku jakiemukolwiek choremu w Polsce pogorszył się stan zdrowia. Oczywiście, my jako producenci leków jesteśmy jak najbardziej zainteresowani ukróceniem zjawiska wywozu, bo odpowiadamy za jakość leku i jego dystrybucję, a odbywa się to poza naszą kontrolą. Poza tym negocjujemy cenę leku dla polskich pacjentów nie po to żeby ktoś się na tym wzbogacał.
Zaostrzenie prawa zapowiadane przez Ministerstwo Sprawiedliwości nie wydaje się być jedyna metodą rozwiązania problemu, bo musi być on rozwiązany systemowo.
Jestem też zdziwiona, że resort sprawiedliwości skoro już chciał zająć się tym problemem nie skonsultował się ze środowiskiem.
My współpracujemy jako Izba zarówno z Ministerstwem Zdrowia, Ministerstwem Finansów, jak i Głównym Inspektoratem Farmaceutycznym nad kompleksowym rozwiązanie tego problemu.
Moim zdaniem znacznie lepszym pomysłem jest wdrożenie Systemu Monitorowania Obrotu Lekami nad czym pracuje teraz Ministerstwo Zdrowia, a który ma być wdrożony od października. To pozwoli na lepszą kontrolę i sprawdzenie jaka jest realna skala zjawiska.