84% ludności na świecie oddycha zanieczyszczonym powietrzem. Rocznie na skutek smogu umierają 3 miliony osób, dla porównania, w wypadkach komunikacyjnych 1,3 miliona. Dlatego to właśnie zanieczyszczenie powietrza jest zaliczane przez WHO do najważniejszych czynników ryzyka zdrowotnego na świecie. W Europie Zachodniej winny powstawania smogu jest przede wszystkim transport, w Europie Środkowej i Wschodniej – ogrzewanie.
Kraje Unii Europejskiej – w tym Polska – powinny inwestować większe środki w innowacyjne technologie pozyskiwania, magazynowania i gospodarowania energii. Firma doradcza Deloitte, we współpracy z firmą InnoEnergy, opublikowała raport „Czyste powietrze jako wyzwanie. Transport i ogrzewnictwo jako rozwiązania na rzecz czystszego powietrza”. Eksperci podkreślają w nim, że w osiągnięciu tego celu pomóc może efektywna i przejrzysta współpraca we wspólnym tworzeniu innowacji przez sektor prywatny i władze publiczne. Według ostrożnego scenariusza w latach 2018 – 2025 obywatele Wspólnoty mogą zaoszczędzić dzięki temu 183 mld euro.
W Europie zanieczyszczenie powietrza to wynik głównie spalania węglowodorów w transporcie drogowym i branży grzewczej. Polska jest w czołówce krajów z najbardziej zanieczyszczonym powietrzem, a walka ze smogiem i jego skutkami kosztuje nasz kraj 111 mld zł rocznie. Co ciekawe, główne źródło smogu zależy od regionu: w Europie Zachodniej jest nim transport, natomiast w Europie Wschodniej i Środkowej — ogrzewanie.
„W Polsce narażonych na oddziaływanie smogu jest aż 99 proc. mieszkańców miast. Odpowiedzialne za jego stężenie są natomiast sposoby ogrzewania – głównie piece i kotły. W walce ze smogiem nie pomaga także wciąż niski poziom świadomości ekologicznej i niewystarczające wsparcie ze środków publicznych” – wyjaśnia Irena Pichola, lider zespołu ds. zrównoważonego rozwoju w Polsce i Europie Środkowej, Deloitte.
Według analizy Komisji Europejskiej w 2020 r całkowite koszty zewnętrzne związane z oddziaływaniem smogu na zdrowie we wszystkich państwach członkowskich UE wyniosły pomiędzy 243 mld EUR a 775 mld EUR. Mimo że unijna prognoza wskazuje zauważalny trend spadkowy od 2010 r., w nadchodzących latach poprawa będzie następowała znacznie wolniej. Dlatego też dotychczasowy scenariusz działania bez wprowadzania dodatkowych zmian wiąże się z utrzymującym się wysokim kosztem efektów zewnętrznych szacowanych od 224 mld EUR do 749 mld EUR w 2025 r., co będzie stanowiło poprawę o jedynie 5–8 proc. w stosunku do roku 2020.
Z analizy ekonometrycznej Deloitte na próbie 67 miast w UE wynika, że największe efekty w walce smogiem można osiągnąć poprzez inwestycje w odnawialne źródła energii oraz edukację i zmianę nawyków społeczeństw.Stosując te narzędzia, według symulowanego ostrożnego scenariusza, przygotowanego przez ekspertów Deloitte, obywatele Unii Europejskiej w latach 2018–2025 mogliby zaoszczędzić 183 mld EUR, czyli odpowiednik w wysokości 1,2 proc. przewidywanego PKB w 28 państwach członkowskich UE w 2018 r.
Autorzy raportu zwracają uwagę, że władze państwowe mogą odgrywać kluczową rolę w tworzeniu środowiska sprzyjającego innowacyjności w zakresie „czystych” technologii w transporcie i ogrzewaniu. Kluczowe są tu inwestycje oraz pomoc w pokonywaniu barier, ale także inteligentne sposoby zapobiegania niszczeniu środowiska. Rozporządzenia środowiskowe mają formę nakazów, narzucają standardy działania, co w połączeniu z ograniczonymi możliwościami firm, zniechęca do stosowania innowacyjnych rozwiązań. „Systematycznie zwiększa się świadomość dotycząca środowiska i jego ochrony. To też daje szansę innowacyjnym inwestycjom. Wraz ze wzrostem poziomu wykształcenia spada zużycie energii czy wody, rośnie natomiast angażowanie się w kwestie środowiskowe. Brak świadomości czy wiedzy w połączeniu z niewystarczającymi możliwościami technologicznymi stoi natomiast na przeszkodzie wykorzystywania odnawialnych źródeł energii” – podkreśla jeden z autorów raportu, Damian Olko, ekspert w zespole ds. zrównoważonego rozwoju w Polsce i Europie Środkowej, Deloitte.