Tuż przed posiedzeniem połączonych Komisji Polityki Społecznej i Rodziny oraz Zdrowia, które obradowały nad obywatelskim projektem znoszącym dobrowolność szczepień, minister edukacji wraz z głównym inspektorem sanitarnym poinformowali o połączeniu sił w informowaniu o konsekwencjach nieszczepienia.
„Apelujemy do rodziców odpowiedzialnych za zdrowie swoich dzieci, aby wyciągnęli wnioski z obecnej sytuacji epidemiologicznej. Pochopna decyzja odmowy poddania dzieci szczepieniom ochronnym może skutkować poważnymi konsekwencjami zdrowotnymi związanymi z powikłaniami chorób zakaźnych takich jak odra. Dzięki szczepieniom udało się zmniejszyć liczbę zachorowań na wiele chorób, a niektóre z nich całkowicie wyeliminować. Poddanie dzieci szczepieniom ochronnym jest gwarancją ich bezpieczeństwa” – napisali ministrowie we wspólnym liście, który wysłany zostanie do każdej szkoły w Polsce. Ma on zostać odczytany podczas szkolnych wywiadówek.
Potem komisje sejmowe negatywnie zaopiniowały pomysł dalszego procedowania obywatelskiego projektu ustawy , co oznacza zakończenie nad nią prac – jutro nad ustawą będzie głosował Sejm. Było to zgodne ze stanowiskiem rządu oraz środowiska lekarskiego. Wiceminister zdrowia Zbigniew Król na Twitterze skomentował to krótko. „To sukces zdrowego rozsądku”.
Niezadowolona z takiego przebiegu głosowania Justyna Socha z ruchu Stop-NOP zapowiedziała, że złoży kolejny projekt – tym razem o dobrowolności należenia do samorządu lekarskiego.