Będą europejskie zakupy grupowe leków?

SEG 2025

„Dyskutujemy w Europie o możliwości zakupów leków głównie sierocych dla wszystkich krajów UE. Oczywiście celem jest uzyskanie jak najlepszej, czyli najniższej ceny, ale myślę, że to jeszcze daleka droga. Szybciej doczekamy się wspólnych negocjacji cenowych” – wyjaśniał Andrzej Ryś, dyrektor ds. systemów ochrony zdrowia, produktów medycznych i innowacji w Dyrekcji Generalnej ds. Zdrowia i Bezpieczeństwa Żywności Komisji Europejskiej, podczas spotkania z dziennikarzami.

Jak przypomniał już dziś kraje łączą się w grupy, by negocjować ceny. Tak działa m.in. grupa BeNeLuxA, w ramach której do negocjacji lekowych przystąpiły Belgia, Holandia, Luksemburg i Austria. Na razie udało się Holandii i Belgii wspólnie wynegocjować cenę Nusinersenu – leku stosowanego w rdzeniowym zaniku mięśni. „Moim zdaniem w tym kierunku to będzie się rozwijać, bo wspólne zakupy były bardzo trudne” – podkreślał Ryś.

Problem w tym, że tworzenie tych grup – poza deklaracjami – idzie bardzo powoli. Taką grupę stworzyła też Polska – w ramach tzw. grupy V4 Plus (inicjatywa Fair and Affordable Pricing w skład której obok nas wchodzą Litwa, Węgry i Słowacja). Memorandum w tej sprawie podpisywał jeszcze minister Konstanty Radziwiłł, ale na deklaracjach i rozmowach się skończyło. Chociaż w październiku ub. roku resort zdrowia twierdził, że „odbyliśmy z producentem dialog techniczny i planujemy kolejne spotkania. Przemysł jest nimi żywo zainteresowany, bo zależy mu na tym, by lek był refundowany w większej liczbie krajów”. (Chodzi o negocjacje z międzynarodową firmą farmaceutyczną ceny nowoczesnego leku na raka -najprawdopodobniej o terapie CAR-T – przyp. red.). To od tego czasu w tej sprawie nie wydarzyło się nic.

Kapitał na Zdrowie