Jak dowiedziało się ISBzdrowie na lipcowe listy refundacyjne trafią dwa leki dedykowane chorym na potrójnie ujemnego raka piersi. „Potrójnie ujemny nowotwór piersi (TNBC) to jedna z bardzo agresywnych odmian tego nowotworu. Charakteryzuje się przede wszystkim brakiem receptorów steroidowych, czyli estrogenowego i progesteronowego oraz nadekspresją HER-2. Ten podtyp raka piersi najczęściej spotykany jest u młodych kobiet. Niestety, zazwyczaj rokowania są złe, a do tej pory stosowane przez nas leczenie nie było skuteczne” – wyjaśnia Katarzyna Pogoda, Klinika Nowotworów Piersi i Chirurgii Rekonstrukcyjnej Centrum Onkologii w Warszawie.
W tym podtypie notuje się najgorsze wyniki leczenia, a średnie przeżycie wynosi około 2 lat.
„Poszukiwanie leku na ten rodzaj raka jest najtrudniejsze, ponieważ to nie jest jeden typ raka. Jeśli weźmiemy 100 proc. nowotworów piersi, to 60-65 proc. będą stanowiły raki luminalne, 20 proc. – raki HER2-dodatnie i to są dość jednorodne populacje. Zostanie nam ok. 15% różnych typów nowotworów. Mamy tu do czynienia z różnymi biologiami nowotworów łącznie określanych jako „potrójnie ujemne”. Prowadzenie badań klinicznych w tak niejednorodnych populacjach jest szczególnie trudne także dlatego, że takich chorych jest mało. To wymaga współpracy międzynarodowej i zaangażowania dużych środków, żeby te pacjentki z różnych krajów przebadać” – tłumaczy dr n. med. Elżbieta Senkus-Konefka, specjalista onkologii klinicznej i radioterapii onkologicznej z Katedry i Kliniki Onkologii i Radioterapii Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.
Nadzieja pojawiła się w 2016 roku kiedy pojawiły się doniesienia o terapii celowanej dla tych chorych. Jednak nadal nie było one dostępne dla polskich pacjentek. Aż do dzisiaj.
Rak piersi jest najczęstszym w Polsce kobiecym nowotworem złośliwym (blisko 22% wszystkich zachorowań na nowotwory złośliwe), a w ciągu roku aż 6 tys. z nich umiera – to tak jakby nagle z mapy Polski znikało małe miasteczko.