Brakuje ponad 500 leków. W tym onkologicznych, bo stały się za tanie

produkcja tabletek
SEG 2025

W aptekach zaczyna brakować leków stosowanych w takich chorobach jak: cukrzyca, nadciśnienie, choroby tarczycy, astma, POChP, alergia. Początkowo problem dotyczył niemal wyłącznie drogich leków oryginalnych, jednakże na chwilę obecną zaczyna również brakować popularnych leków generycznych. Jak podaje Naczelna Izba Aptekarska braki dotyczą już ponad 500 leków.

„W ostatnim czasie Naczelna Izba Aptekarska otrzymuje wiele sygnałów, wskazujących na brak dostępności do produktów leczniczych, przede wszystkim wydawanych na podstawie recepty w aptekach ogólnodostępnych” – alarmuje NIA w piśmie do ministra zdrowia.

Jak mówi Marcin Piskorski, prezes zarządu Związku Pracodawców Aptecznych PharmaNET, braki leków spowodowane są przez trzy czynniki. Po pierwsze na listę refundacyjną trafiają leki najtańsze, dlatego polskie ceny są jednymi z najniższych w Europie. Dlatego są często wywożone za granicę. Po drugie to brak substancji czynnych do produkcji leków, bo w ostatnim czasie zamknęło się kilka chińskich fabryk. Po trzecie problemem jest ustawa refundacyjna w swojej części dotyczącej obcięcia marż na leki refundowane dla aptek i hurtowni. Aptekarzom zatem nie opłaca się zamrażać pieniędzy w drogich lekach, które czekają na pacjentów w aptece.

Ale leków brakuje nie tylko w aptekach, ale także w szpitalach.
Jak udało się ustalić ISBzdrowie brakuje leków onkologicznych, w efekcie czego chorym zmieniane są schematy leczenia. Jakich leków brakuje?

Oto lista:

cytarabina;
oksaliplatyna (dawki 100mg i 200mg);
gemcytabina (dawki 1000mg i 2000mg);
docetaksel (dawki 80mg i 160mg);
etopozyd (dawki 200mg i 250 mg)
Bortezomib Accord 3,5mg;
Cisplatyna Accord 100mg;
Epirucibin Accord 50mg;
Leucovorin Teva 500mg;
Leucovorin Teva 1000mg;
Vincristine Teva 1mg;
Fludarabine Accord 50mg
Fludarabine Actavis 50mg;
Bicalutamide Accord 50mg;
Irinotecan Accord 300mg i 500 mg;
Irinotecan Fresenius 300mg i 500mg.

Jak wynika z tego zestawienia są to głównie leki podstawowe, stosowane w onkologii od lat.
„Potwierdzam, że są kłopoty z lekami. Raz z jednym, raz z drugim produktem. Na razie sobie radzimy, ale nie wiem na jak długo starczy zapasów” – mówi w rozmowie z ISBzdrowie Tadeusz Pieńkowski, kierownik Kliniki Onkologii i Hematologii, Centralnego Szpitala Klinicznego MSWiA w Warszawie.

Jaka jest tego przyczyna?
„Ceny stały się tak niskie, że producentom nie opłaca się ich produkować. To efekt presji cenowej ze strony Ministerstwa Zdrowia” – podkreśla w rozmowie z nami Renata Duchnowska, kierownik Kliniki Onkologii Wojskowego Instytutu Medycznego.

Jej słowa potwierdzają firmy farmaceutyczne z którymi rozmawialiśmy. „Wycofaliśmy nasz lek z polskiego rynku, bo Komisja Ekonomiczna (negocjująca z producentami ceny leków – przyp. red.) zaproponowała tak niską cenę, że przestało nam się to opłacać” – wyjaśnia przedstawiciel jednego z koncernów.

„Taka polityka cenowa państwa doprowadziła do braków. Co prawda ministerstwo już podjęło kroki, np. kupiło leki od Ukrainy, ale to nadal rozwiązania doraźne. To tak jakby wymagać od sklepu spożywczego, żeby walczył z głodem na świecie. A taka jest postawa resortu wobec producentów leków” – uważa prof. Wiesław Jędrzejczak z Kliniki Hematologii, Onkologii i Chorób Wewnętrznych Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, były konsultant krajowy w dziedzinie hematologii.

ISBzdrowie od dawna ostrzegało, że może dojść do takiej sytuacji. Ostatnio pisaliśmy o przypadku Rumunii, gdzie wycofano 2 tys. produktów leczniczych właśnie z powodu zbyt niskich cen (patrz: http://www.isbzdrowie.pl/2019/06/firmy-generyczne-apeluja-o-zmiane-polityki-refundacyjnej/).

Kapitał na Zdrowie