Wrocławska firma Genomtec przekazała Ministerstwu Zdrowia 10 tys. produkowanych przez siebie dwugenowych testów genetycznych w celu przebadania przedstawicieli personelu medycznego.
„Utrzymanie sprawnie działającej ochrony zdrowia jest kluczowym warunkiem w walce z koronawirusem. Personel medyczny i pacjenci od początku pandemii borykają się z niskim dostępem do testów. Lekarze, pielęgniarki czy ratownicy medyczni na wyniki czekają nawet parę dni. Dodatkowo wzrasta liczba zachorowań, osiągając znacznie wyższy poziom niż w pierwszych miesiącach obecności koronawirusa w Polsce. Nasze szybkie, wysokojakościowe testy dwugenowe, znacznie tańsze niż obecnie stosowane na rynku, mogą usprawnić wykrywanie pacjentów asymptomatycznych oraz potwierdzić objawy kliniczne wskazujące na chorobę COVID-19, jednocześnie zwiększając przepustowość laboratoriów i znacząco obniżając koszty diagnostyki ponoszone przez państwo” – mówi cytowany w komunikacie Miron Tokarski, CEO i współzałożyciel Genomtec.
Szybkie testy produkowane w Polsce wykorzystują izotermalną metodę amplifikacji kwasów nukleinowych (RT-LAMP), która umożliwia przeprowadzenie badania w stałej temperaturze (w przeciwieństwie do stosowanej powszechnie technologii RT-PCR, gdzie próbkę należy podgrzewać i schładzać). Tym samym wynik otrzymujemy już po kilkunastu minutach, a nie dopiero po 90, jak w przypadku testów RT-PCR. Dodatkowo, w przeciwieństwie do wszystkich producentów testów RT-PCR, Genomtec wykorzystuje surowiec (m.in. enzym), który nie jest ograniczony dostępnością. Jest to niezwykle istotne w momencie, kiedy z laboratoriów w całej Polsce dochodzą niepokojące informacje o brakach odczynników używanych przy testach genetycznych w klasycznej technice PCR. Równocześnie testy jedno lub dwugenowe Genomtec nie wymagają żadnych dodatkowych inwestycji w szeroko dostępny sprzęt laboratoryjny.
Prostszy niż w przypadku innych testów jest również proces przygotowania próbki, ponieważ materiałem wyjściowym (biologicznym) może być ślina. Analizy można dokonać na standardowym wyposażeniu laboratorium genetycznego (tzn. termocykler Real-Time PCR), ponieważ detekcja sygnału odbywa się w czasie rzeczywistym z wykorzystaniem bezpiecznego molekularnego barwnika fluorescencyjnego. Certyfikat CE-IVD pozwala na legalne dopuszczenie do sprzedaży tych testów we wszystkich krajach EU jako wyrobu medycznego do diagnostyki in-vitro.
„Dzięki redukcji czasu potrzebnego do uzyskania wyniku w tym teście, laboratoria są w stanie zwiększyć swoją przepustowość przynajmniej o ponad 50% w porównaniu do najszybszych obecnie stosowanych testów RT-PCR, przy utrzymaniu tego samego standardu. Tym samym bez dodatkowych inwestycji w sprzęt oraz konieczności pozyskania dodatkowej kadry diagnostów laboratoryjnych, średnia dzienna liczba testów może być bez problemu zwiększona do ponad 90 tys. testów na dobę. Przy uwzględnieniu niskiej ceny testów, pomimo większej ich ilości, koszt może spaść nawet o 40% w porównaniu do testów RT-PCR. Najważniejsze jednak będzie udrożnienie kanału diagnostycznego – zmniejszenie oczekiwania na wynik testu SARS-CoV-2 istotnie poprawi szybkość kwalifikacji do transportu do właściwych szpitali, zmniejszy kolejki przed punktami pobrań i SOR” – komentuje prof. Andrzej Fal, dyrektor Instytutu Nauk Medycznych Wydziału Medycznego Collegium Medicum Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz kierownik Kliniki Alergologii, Chorób Płuc i Chorób Wewnętrznych w szpitalu MSWiA w Warszawie.
Już teraz szybkimi testami genowymi firmy Genomtec zainteresowane są podmioty z Holandii i Wielkiej Brytanii. Spółka dodatkowo uzgadnia także szczegóły umowy dystrybucyjnej na obszarze Afryki, Meksyku, Gruzji oraz Azji Południowej. Polskimi testami mogą być zainteresowane także podmioty rynku lotniczego, takie jak linie lotnicze i lotniska. Pod koniec lipca Genomtec zawarł umowę na dystrybucję testów na COVID-19 z giełdowym Synektikiem.