W Małopolsce spadek zachorowań na COVID-19 jest zauważalny od tygodnia. W ciągu ostatnich dwudziestu dni, od 6 do 26 kwietnia, w szpitalach jest o 700 pacjentów mniej. Takie dane pozwalają ostrożnie planować zmianę strategii medycznej w województwie. Po konsultacjach z dyrektorami szpitali podjęto decyzję o zlikwidowaniu 448 łóżek dla zakażonych pacjentów. Od 5 maja kolejnych 230 łóżek będzie mogło być przeznaczonych dla oddziałów neurologicznych i internistycznych.
W Szpitalu Uniwersyteckim w Krakowie kolejnych 8 łóżek intensywnej terapii tlenowej będzie uwolnionych na rzecz pacjentów z innymi – niż koronawirus – chorobami. Szpital powoli zaczyna wracać do zaplanowanych zabiegów, ale nadal dwa oddziały covidowe zostaną utrzymane.
Jak powiedział dziennikarzom wojewoda małopolski Łukasz Kmita została podjęta decyzja o kierowaniu pacjentów, którzy mają dodatni wynik testu i muszą być hospitalizowani, do szpitala tymczasowego w Hali Expo. To pozwoli pozostałym placówkom powoli ograniczać ilość łóżek, które zostały oddane do dyspozycji chorych na czas szczytu pandemii.
Kolejne rozwiązania są uzależnione od sytuacji epidemicznej po długim weekendzie majowym. Od momentu pojawienia się dużej liczby zachorowań w Małopolsce w dwóch największych szpitalach tymczasowych w Hali Expo oraz w Centrum Urazowym Medycyny Ratunkowej i Katastrof Szpitala Uniwersyteckiego przyjęto około 1000 pacjentów. W ocenie władz wojewódzkich bez szpitali tymczasowych w Krakowie oraz innych miastach o pomoc dla chorych byłaby bardzo trudno, praktycznie niemożliwa.
Argumentem za powolnym powrotem do normalności jest prowadzona na szeroką skalę akcja szczepień. Obecnie w Małopolsce jest ok. 600 punktów, a w samym Krakowie ponad 100 punktów szczepień. Duże placówki szpitalne wykonują dziennie po kilkaset szczepień, a tygodniowo można zaszczepić w Krakowie 140 tys. osób. Chcąc racjonalnie wykorzystać personel medyczny małopolski oddział NFZ zadecydował o wstrzymaniu uruchamiania powszechnych punktów szczepień. Będą one etapowo otwierane, gdy ilość zgłaszających się przekroczy dotychczas obowiązujące limity.
Wojciech Żurawski, Kraków