„Sytuacja respiratorowa w Małopolsce należy do najtrudniejszych w kraju. Pomiędzy piątkiem przed Wielkanocą, a wtorkiem liczba pacjentów przyjętych do szpitali z powodu COVID-19 wzrosła o 275, a pacjentów w najcięższym stanie o 36. Te przypadki wymagają wykorzystania w leczeniu respiratorów. W całym województwie było tylko 13 dostępnych łóżek intensywnej opieki medycznej. Największy problem występuje w Krakowie, powiecie krakowskim oraz wielickim” – nie ukrywa wojewoda małopolski Łukasz Kmita.
Dlatego najbliższe dni, a może nawet godziny, będą decydowały o tym, czy pacjenci zakażeni COVID-19, którzy są w najcięższym stanie zostaną przewiezieni z małopolskich szpitali do placówek w innych województwach. W grę wchodzą oddziały w województwach świętokrzyskim i podkarpackim. Jak mówił podczas konferencji prasowej wojewoda rozważane jest wstrzymanie, w części szpitali, zaplanowanych wcześniej operacji i pilne stworzenie kolejnych miejsc dostępnych dla zakażonych koronawirusem.
Sytuacja jest monitorowana na bieżąco, jeszcze decyzje o relokacji pacjentów nie podjęto, ale służby medyczne są do tego przygotowane.
Małopolska była by kolejnym – po Śląsku – województwem w którym trzeba przenosić pacjentów (porównaj: Niedzielski: sytuacja na Śląsku jest krytyczna).
Wojciech Żurawski, Kraków