„Ministerstwo Finansów przekazało pieniądze dla wojewodów, a oni przekazują je do stacji pogotowia. Są zagwarantowane pieniądze dla ratowników” – mówił po spotkaniu z ratownikami medycznymi wiceminister zdrowia Waldemar Kraska. „Jednak jest kilka stacji, gdzie nie ma dialogu między dyrektorami i pracownikami” – dodawał.
Problemy z brakiem karetek są w trzech województwach: kujawsko-pomorskim, wielkopolskim i mazowieckim. Braki stara się uzupełniać Lotnicze Pogotowie Ratunkowe.
Ratownicy medyczni zatrudnieni w stołecznym „Meditransie” zwrócili się nawet do wojewody o odwołanie z funkcji m.in. dyrektora Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego i Transportu Sanitarnego Meditrans SP ZOZ w Warszawie. powodem jest brak dialogu. Ratownicy podają, że dyrektor Meditransu zaproponował im stawkę za godzinę niższą niż wynikająca z porozumienia, czyli 40 zł z wliczonym dodatkiem wyjazdowym. W innych stacjach – jak akcentują – po przyznanym dodatku stawka godzinowa jest bliska 60 zł. W efekcie część zespołów karetek nie pracuje – z 60 zespołów do pracy nie stawiło się 26.
Ministerstwo z kolei zapewnia, że przestrzega zapisów porozumienia z ratownikami oraz obietnic złożonych podczas Forum Ekonomicznego w Karpaczu (pisaliśmy o tym: MZ podniesie wycenę dobokaretki. Czy to zatrzyma protesty?).