Ponad połowa Polaków negatywnie ocenia funkcjonowanie publicznej ochrony zdrowia, a aż 61% respondentów wskazuje, że jej największym problem jest długi czas oczekiwania na wizytę. Potrzebne są zmiany systemowe i wspierające komunikację personelu medycznego z pacjentami, aby rozwiązać część problemów towarzyszących pacjentom od wybuchu pandemii – wynika z raportu firmy doradczej Procontent – Jak Polacy oceniają kondycję publicznej służby zdrowia w pandemii COVID-19.
Największym problemem wskazywanym przez Polaków z dostępem do publicznej ochrony zdrowia jest długi czas oczekiwania na wizytę. Aż 61% respondentów wskazało to jako główny powód negatywnej oceny, a blisko 52% badanych spotkało się z tym problemem na przestrzeni ostatnich dwóch lat. W dalszej kolejności Polacy wskazywali długi czas oczekiwania na diagnozę (33%) oraz na konsultację z lekarzem pierwszego kontaktu (31%) – wynika z raportu firmy doradczej Procontent Communication.
Pandemia wirusa SARS-CoV-2 od początku stanowi wyzwanie dla systemu ochrony zdrowia, nie tylko w Polsce, ale także na świecie. Blisko dwuletni okres trwania pandemii nie zaowocował jednak w rozwiązania, z którymi pacjenci borykali się od jej wybuchu – pokazuje przeprowadzone w grudniu 2021 roku badanie pt. Jak Polacy oceniają kondycję publicznej służby zdrowia w pandemii COVID-19.
„Przeprowadziliśmy wśród Polaków badania mające na celu zebranie opinii społeczeństwa o funkcjonowaniu publicznej opieki zdrowotnej po dwóch latach od wybuchu pandemii. Wyniki pokazują, że Polacy mają nadal wiele zastrzeżeń i ponad połowa z nich ocenia publiczną służbę zdrowia negatywnie (51,9%), w tym 23% jako bardzo źle. Blisko 1/3 respondentów nie jest pewna swojej oceny” – tłumaczy Iwona Kubicz, dyrektor zarządzający agencji Procontent Communication.
Respondenci, którzy ocenili negatywnie funkcjonowanie publicznej opieki zdrowotnej, zostali poproszeni o wskazanie 3 powodów, dla których przyznali taką ocenę. Badanie wykazało, że część problemów, z którymi Polacy borykali się od początku pandemii, nadal stanowi duży i nierozwiązany problem. W ramach rozwoju pandemii, gdy w kraju rosła liczba zakażeń i kolejne szpitale zostały przekształcane w covidowe, coraz liczniejsza grupa pacjentów miała problem z dostępem do lekarzy. Dotyczyło to zarówno lekarzy specjalistów, na co wskazało aż 61% badanych, jak również lekarzy podstawowej opieki zdrowotnej (31,4%). Wysoko, bo na drugim miejscu, Polacy wskazali długie oczekiwanie na prawidłową diagnozę (32%).
„Długi czas oczekiwania na wizyty lekarskie (61 i 31%), do szpitali (30%) i badania diagnostyczne (32%) czy operacje (28%) towarzyszą społeczeństwu od początków pandemii COVID-19. Jak wynika z naszej codziennej praktyki i kontaktu z pacjentami oraz lekarzami – problem dotyczy wielu obszarów terapeutycznych. Dość wysoko w rankingu znalazła się zła jakość porad lekarskich (25,3%), na co składać się może wiele czynników, w tym np. braki kadrowe i przeciążenie lekarzy pracą w czasie pandemii, wprowadzenie teleporad i rzadszy osobisty kontakt z pacjentem, jak również delegowanie personelu do walki z COVID-19 i czasowe zmniejszanie liczby porad specjalistycznych w wielu placówkach” – wyjaśnia Sandra Dworak-Nizioł z agencji Procontent.
W ostatniej części badania respondenci mieli określić, z którymi problemami zetknęli się na przestrzeni dwóch ostatnich lat, a więc czasu od kiedy towarzyszy nam COVID-19.
„Wyraźnie widać, że długi czas oczekiwania do lekarzy i diagnozę uplasował się na najwyższych miejscach, jeśli chodzi o częstość występowania problemu. Na długi czas oczekiwania do specjalisty wskazało 52,7% respondentów, do lekarza POZ 29%, a na prawidłową diagnozę 27,3%. Ze złą jakością porad lekarskich zetknęło się 26,4%, co uplasowało ją na 4 pozycji najczęściej występujących w dobie pandemii problemów z publiczną służbą zdrowia. Na 5 miejscu znalazł się brak empatii ze strony personelu medycznego (24,1%), który był ósmym powodem złej oceny funkcjonowania publicznej ochrony zdrowia, co pokazuje, że skala tego problemu rośnie” – mówi Iwona Kubicz.
Ponadto Polacy w okresie trwania pandemii zetknęli się z takimi ograniczeniami w funkcjonowaniu publicznej służby zdrowia, jak: brak dostępu do badań profilaktycznych (19,5%), ograniczenia i kolejki do zabiegów operacyjnych (16,8%) oraz do zabiegów ambulatoryjnych (16,5%). Polacy nisko ocenili także dostęp do sprzętu i miejsc dla pacjentów z COVID-19, na brak których wskazało 8,2% respondentów.
Jedynie 13,5% badanych nie zetknęło się z żadnym z wymienionych problemów.
Do usprawnienia funkcjonowania publicznej ochrony zdrowia niezbędne są zmiany systemowe, z których ważnym obszarem jest odciążenie personelu medycznego i wsparcie go w komunikacji z pacjentami.
„Niektóre problemy w służbie zdrowia przez pandemię wyeksponowały się jeszcze bardziej. Przykładem jest komunikacja lekarza z pacjentem, o której jako obszar do poprawy mówiono na długo przed wybuchem pandemii. Warto szczególnie teraz zadbać o ten obszar poprzez np. elektroniczne poradniki czy materiały edukacyjne dystrybuowane pacjentom podczas wizyt. W mojej ocenie brakuje także materiałów informujących pacjentów, kiedy konsultować się z lekarzem za pomocą teleporad, a kiedy bezwzględnie udać się na wizytę osobistą. Takie materiały informacyjne dla pacjenta usprawniłyby po części pracę personelu medycznego, a jednocześnie zadbałyby o edukację pacjentów” – podsumowuje Iwona Kubicz i dodaje: „dużo w kontekście pracy personelu medycznego podczas pandemii mówiło się o jego bezpieczeństwie, ochronie przed zakażeniem i zapewnieniu zdrowia, aby nie doprowadzić do powiększenia się braków kadrowych. Nadal jednak niezaopiekowanym obszarem zdrowia personelu medycznego wydaje się być zdrowie psychiczne, tymczasem badania potwierdzają, że wśród tej grupy zawodowej rośnie liczba przypadków depresji, stanów lękowych czy bezsenności, stąd niezbędne jest stworzenie bazy materiałów psychoprofilaktycznych dedykowanych lekarzom i pielęgniarkom oraz zadbanie o profesjonale wsparcie”.