„Teraz, jak nigdy, trwa koniunktura na rozwiązania telemedyczne. Niestety brakuje ciągle regulacji prawnych, a przez to nie wszystkie usługi telemedyczne są refundowane” – tłumaczy w rozmowie z ISBzdrowie Jacek Gnich, prezes Nestmedic.
Jak podaje Biostat za przeważającą część usług telemedycznych płacą ciągle sami pacjenci – dotyczy to 70,1% przypadków. Narodowy Fundusz Zdrowia objął refundacją 29,9% usług. Jest to głównie telerehabilitacja kardiologiczna i telewizyty.
„Pandemia spowodowała, że zarówno lekarze jak i pacjenci bardzo się otworzyli na rozwiązania telemedyczne. Okazuje się bowiem, że jest to dużo łatwiejsza forma, zaoszczędza czas zarówno medyków, jak i chorych, skłania do częstszych wizyt kontrolnych” – podkreśla Gnich.
Nestmedic, który powstał w 2014 roku, stworzył system teleKTG do zdalnego przeprowadzania kontrolnych badań i analizowania wyników w ostatnim trymestrze ciąży. Spólka zadebiutowała na NewConnect w 2017 r.
„Nasze rozwiązanie jest bardzo pomocne szczególnie w przypadkach ciąży zagrożonej, bo pomaga uniknąć hospitalizacji” – wyjaśnia Jacek Gnich.
W Polsce obecnie z tego rozwiązania korzysta około 100 pacjentek, a w całej Europie ponad 1000.
W planach spółki jest zdobycie certyfikacji od amerykańskiej Agencji ds. Żywności i Leków (FDA) na swój system Pregnabit. „Pewnie nie uda nam się go uzyskać w tym roku, ale zakładam, że rok następny to realna data i wtedy można powiedzieć, że staniemy się dużą, globalną firmą” – uzupełnia Gnich.
W liście dołączonym do wyników za I kw. br. prezes zapowiadał, że w kolejnych kwartałach 2022 r. spółka będzie kładła nacisk przede wszystkim na działania handlowe i skoncentruje się na przygotowaniu do wdrożenia na rynku USA, w tym uzyskaniu certyfikacji dla urządzenia na rynku amerykańskim.
„Prace w tym kierunku już się rozpoczęły i przewidujemy, że zakończą się złożeniem aplikacji 510 (K) na jesieni roku 2022. Liczę, że w przyszłości działania te będą miały wpływ na realizowane wyniki finansowe, a co za tym idzie wzrost wartości Nestmedic” – napisał Gnich.
11,32 miliarda dolarów, tyle jest wart obecnie rynek telemedycyny w Europie, a jego wartość do 2026 roku ulegnie podwojeniu, przekraczając 21,80 mld USD. Średnioroczne tempo wzrostu według szacunków wyniesie 14% rok do roku, wskazując na potencjał tego sektora. Polski rynek usług telemedycznych cieszy się zainteresowaniem inwestorów, ale także realnie pozwolił odciążyć system opieki zdrowotnej podczas pandemii COVID-19.